sobota, 20 lipca 2013

#18 Louis



- Kiedy ja nie chcę.
- [T.I.] przecież tam będziemy tylko w dziewiątkę. – próbowała mnie przekonać Emily.
- No chyba w ósemkę, bo ja nie idę. – stawiałam na swoim.
- To co będziesz tak patrzeć z okna jak bawimy się na ognisku.
- Nie. Mam zamiar czytać książkę.
- Dobra jak chcesz.! Ale już nie będę się Ciebie więcej prosić.
- Dobrze. – powiedziałam i Emily trzasnęła drzwiami. Walnęłam się na łóżko i zaczęłam czytać. Nie chciałam iść z jednego powodu. Eleanor jest. A mi jak by to powiedzieć podoba się Louis, więc wolę tu siedzieć i się zanudzić niż patrzeć jak wymieniają się śliną i przytulają. Wczytałam się w książkę, więc nawet nie zwróciłam uwagi na głośne śmiechy i muzykę. Koło 20 przyszedł mi sms. Bez patrzenia na telefon chwyciłam Go i otworzyłam wiadomość. Od Louisa.
L: Czemu nie przyszłaś na ognisko?
T: Nie mam po prostu ochoty. A jak się bawicie? ; )
L: Ty nie masz ochoty? Musiało się coś stać. Dobrze, chociaż ja nie mam humoru. ;/

T: Louis Tomlinson nie ma ochoty na zabawę? Nie możliwe. Haha ;P Może chcesz pogadać?

L: No a jednak możliwe. Elka ze mną zerwała, więc wiesz. Chętnie. Zaraz będę.
T:
Czekam.
Czy to sen czy to prawda, że nie są już razem. Ogólnie wydałabym okrzyk radości, ale, że Tommo jest w drodze to się powstrzymam. Po chwili rozległo się pukanie do drzwi.
- Proszę. – powiedziałam i Louis wszedł do pokoju.
- Cześć. – przywitał się przytulając mnie.
- Hej. – odpowiedziałam. – więc siadaj i mów co Cię gryzie.
- No więc. Dowiedziałem się, że Elka nie zdradza. No a jak jej o tym mówiłem, że wiem o tym to ona zaprzeczała i mówiła, że mnie kocha. Ostatnio jak od mnie wychodziła poszedłem za nią i moje przypuszczenia się potwierdziły, więc zadzwoniłem do niej powiedziałem, żeby się odwróciła powiedziałem jej, że to koniec, pomachałem i odszedłem. – zakończył swój monolog
- No to powiem Ci, że dobrze zrobiłeś. – powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam. – więc siedziałeś teraz tam sam?
- No myślałem, że przyjdziesz i nie będę sam siedzieć.- podrapał się po karku. – Ale chwilunia. Ty dlaczego nie przyszłaś, co?
- A to już jest mniej ważne.
- Mi nie chce powiedzieć Louis’owi Tomlinsonowi? Oj pożałujesz tego. – i zaczął mnie łaskotać.
- Louis hahahaha przestać hahahaha proszę. – przestał na chwilę.
- A powiesz mi, dlaczego nie przyszłaś?
- Nie. – i znów zaczął mnie łaskotać.
- Hahaha dobra hahaha powiem.
- No to słucham.
- Eleanor.
- Co Eleanor. – zrobił minę ‘wtf?’
- Nie przepadam za nią i tyle.
- Taa jasne nie przepadasz. [T.I] musi być coś na rzeczy.
- No, ale nie mogę Ci tego powiedzieć. – powiedziałam ze smutną miną.
- Jak nie możesz to napisz. – odpowiedział i podał mi kartkę z długopisem. Narysowałam serce i napisałam w nim: „ Kocham Cię.”  I pokazałam Louis’woi. Miałam spuszczoną głowę, więc nawet nie widziałam jego reakcji. Chwycił mnie za podbródek i podniósł Go. Spojrzał mi w oczy i wyszeptał „ Ja Ciebie też” zdezorientowana, o co chodzi pocałował mnie. Nie musiał długo czekać, abym się włączyła.
- A więc ty też? – spytałam Go już patrząc w oczy.
- Tak. – odpowiedział i się uśmiechnął.
- Lepiej idź na dół, bo pomyślą, że coś Ci się stało, albo coś.
- Pójdę, ale pod jednym warunkiem.
- Jakim? – spytałam rozbawiona.
- Ty zejdziesz ze mną. – uśmiechnął się chytrze.
- No dobrze. – odpowiedziałam i wyszliśmy z pokoju trzymając się za ręce. Mieliśmy już wychodzić do ogrodu kiedy Lou się zatrzymał.
- Muszę Cię o coś zapytać. – nic nie odpowiedziałam dając mu kontynuować.-Czy zostaniesz moją dziewczyną?
- Tak. – powiedziała z uśmiechem a Louis wtopił się w moje usta.
-Kocham Cię – wyszeptał.
- Ja Ciebie też. – powiedziałam z uśmiechem.  –Chodź. – pociągnęłam Go za rękę.
- Ooo [T.I] zeszłaś. – powiedziała uśmiechnięta Emily
- Jak widać. – odwzajemniłam uśmiech.
- I znalazła się nasza zguba. – zażartował Harry.
- Jak tam zguba. Raczej najszczęśliwszy chłopak na ziemi. – powiedział patrząc mi w oczy.
- Ale jak. – już miała się pytać Emily ale zobaczyła nasze ręce splecione razem. – aa już wiem.  
Reszta patrzyli po sobie nie wiedząc o co może chodzić Em.
- Szczęścia Wam życzę. - podbiegła i zrobiliśmy Misiaka.
- Aaa. – chłopcy zawołali równo. Po chwili oni dołączyli razem z Perrie i ściskaliśmy się w ósemkę.
- No to od kiedy stary? –spytał Liam.
- Tak jak Wam jakoś zaginąłem to poszedłem do [T.I] – powiedział uśmiechając się.
- Aaa. No to dobrze opiekuj się nim. – zażartował tym razem Zayn.
- Ej! – oburzył się Louis.
- Będę się opiekować najlepiej jak potrafię. – powiedziałam wtulając się w Tommo na co ten pocałował mnie we włosy. Dosiedliśmy się do nich i w miłej atmosferze spędziliśmy resztę wieczoru. Na śpiewaniu, śmianiu się i wygłupianiu. Czyli cali my. 

 Dziękuję tym osobą co komentują. :) 
Na razie nie mam zamówień więc będę pisać z kim
przyjdzie mi na myśl. 
Dzięki.
~Czubek

3 komentarze:

  1. Co raz to lepsze imaginy :D I jak szybko xD Lubię tooo ^^ hahahha, dobra pisz następnego. #FuckMeStylees <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny i romantyczny imagin *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. jak mi się tęskniło za Twoimi imaginami ! *-* ale jestem już na miejscu ;>
    muszę przyznać, że każdy kolejny imagin jest coraz lepszy ! xx

    OdpowiedzUsuń