Wakacje. Wakacje. Wakacje. Cieszysz się na nie jak nigdy. A
to może, dlatego, że masz je spędzić z One Direction i Josh’em. Czasami masz
takie wrażenie, że wszyscy jesteście dla siebie jak rodzeństwo. No właśnie
rodzeństwo. Do jednego z nich czuję coś więcej. I nie tylko przyjaźń, ale o ty
później. Taką niespodziankę Wam zrobię. Lubicie chyba, nie? Mieliśmy jechać do
Hiszpanii. Z jeden strony się cieszyłaś z drugiej bałaś. Pierwszy lat
samolotem, ale jesteś pozytywnie nastawiona. Byłaś już prawie spakowana a za
jakieś 15 minut miał przyjechać po Ciebie Josh a z resztą chłopaków miałaś się
spotkać na lotnisku. Czas minął szybciej niż myślałam. Nim się obejrzałam
zadzwonił dzwonek. Ucieszyłaś się na widok przyjaciele i na wejściu od razu
przywitałaś go przytulasem.
- I jak gotowa? – spytał Josh
- No niby tak, ale wiesz, czego się boję. – powiedziałam, po
czym spuściłam głowę.
- [T.I.] spójrz na mnie.
- Nie. –
- [T.I]. – podniósł mój podbródek i kontynuował. – nie masz
się, czego bać. Będę przy Tobie. Dobrze o tym wiesz. – cmoknął mnie w czoło. –
a teraz chodź, bo się spóźnimy.
- Życie.. – powiedziałam i chwyciłam torbę, po czym włożyłam
ją do samochodu. Wróciłam żeby zamknąć drzwi i wsiadłam do samochodu. Josh stał
sobie jak nie wiadomo, kto i się przyglądał wszystkiemu.
Po jakiś 20 minutach byliśmy już na lotnisku. Tak jak
myślałam chłopaki już czekali. Zrobiliśmy zbiorowego Misiaka i poszliśmy na
odprawę. W samolocie siedziałam od okna a koło mnie Josh. Kiedy startowaliśmy
przytuliłam się do niego a potem to już zasnęłam. Obudzili mnie dopiero jak
mieliśmy lądować.
- Jak Ci się spało mała?
- Em bardzo dobrze. – posłałam uśmiech.
- To dobrze, bo muszę Ci coś powiedzieć.
- No to mów.
- No, bo widzisz. Możesz czuć to samo co ja albo wręcz
przeciwnie, ale ja Cię kocham. – powiedział. Zamurowało mnie. Chłopak który mi
się podoba czuje to samo.
- Proszę powiedz, że to nie sen?
- [T.I] ! – krzyczał Niall
- Czego?
- Zasnęłaś na plaży.
- Trudno. – powiedziałam obojętnie. – czemu musiało mi się
to wszystko śnić? Za jakie grzechy? – myślałam
cały czas.
- A gdzie chłopaki?
- Kąpią się w morzu, a Josh poszedł się przejść wzdłuż
plaży.
- A ty czemu nie poszedłeś?
- Jak to nie. Poszedłem sobie po kanapkę, co ty myślisz, że
będę głodował?
- No nie skąd.
- Dobra, dobra.
- A Josh to dawno poszedł?
- No jakieś 30 minut temu.
- Jejku to ile ja spałam?
- A no z godzinę. A Josh chciał Cię zabrać, ale spałaś to
nie chciał Cię budzić.
- Mhm.
- O idzie ! – krzyknął uradowany Niall.
- Wyspałaś się królewno? – pocałował mnie.
- Emm taak.
- Coś nie tak?
- Miałam sen, że wyznałeś mi miłość.
- Ale [t.i] to nie sen. To prawda. – powiedział całując
mnie.
I już wiecie kto był osobą w której się zakochałam. Josh.
Kocham Go a on kocha mnie. Kiedy wróciliśmy z Hiszpanii pojechaliśmy na jeszcze
jedne wakacje. Tym razem sami. I były tak samo świetne jak z chłopcami. Oby to
nie były nasze ostatnie.
Przepraszam od razu, że tak długo nie było i za to że
jest strasznie badziewny. Ale już zaczynam pisać następny
z kim nie wiem w sumie, ale na pewno będzie świetny.
Tak mi się przynajmniej wydaję.
~ Czubek
P.S Polecam bloga Klik

Fajny :D Josh mmm dupa *.* Pisz kolejny szybko, aaa no i więcej niespodzianek xD Pozdrawiam i życzę weny <3 #FuckMeStylees
OdpowiedzUsuńOMG ! Uwielbiaaaam ! Kocham . Aaaaaa ! @Jola_Offical
OdpowiedzUsuń