Co może być najlepsze w wakacje? To, że jestem chora na
pewno nie. Tak jestem przeziębiona. Nic gorszego nie może być. Właśnie czekam
na swoją przyjaciółkę [I.T.P.], która miała mnie odwiedzić. Przynajmniej
liczyłam na to. Liam był w trasie koncertowej to nawet nie chciałam mu mówić o
tym, bo zaraz by przyjechała a ja nie chce żeby jego fanki się rozczarowały. Leżałam
na kanapie przed telewizorem i oglądałam jakiś nudny serial. Nic innego nie
było w telewizji. Nawet jak bym chciała coś zrobić to nie mam siły. Około
południa przyszła do mnie [I.T.P]. Chwała jej normalnie bo myślałam, że się
zanudzę na śmierć.
- Wchodź. – zaprosiłam przyjaciółkę.
- Dzięki. [T.I] nie za ciekawie wyglądasz.
- Wiesz jak byś była przeziębiona też byś tak wyglądała.
Chcesz herbaty? – spytałam
- Tak po proszę. – odpowiedziała a ja poszłam zaparzyć wodę.
- A co tam u Ciebie ?
- A wiesz bardzo dobrze. Em poznałam fajnego chłopaka, ale
chyba nic z tego nie będzie, bo nie w moim guście.
- Oł a kto jest tym CHŁOPAKIEM nie w twoim guście?
- No wiesz taki tam Matt.
- Ej ten Matt rok od nas starszy?
- Tak, tak. Wczoraj byłam na plaży i podszedł do mnie i
pogadaliśmy trochę.
- I on nie jest w twoim typie? Żartujesz. Bujasz się w nim
od 2 lat.
- No wiem. Dziś zaprosił mnie na kolacje.
- I co ty robisz u mnie? Za miast się szykować i tak dalej.
- No wyluzuj. Posiedzę z Tobą i pójdę. – uśmiechnęła się.
- Dzięki. Jesteś najlepszą przyjaciółką. – uśmiechnęłam się
również i poszłam zalać herbatę.
- A co tam u Liam’a? – spytała podając jej herbatę. – Dzięki.
- No wiesz. W trasie jest to nawet mu nie mówię, że
przeziębiona, bo zaraz zacznie cudować, że przyjedzie. A ja nie chce znów żeby
jego fanki się wiesz rozczarowały.
- A no rozumiem. I wiesz racje masz. Ale prędzej czy później
będziesz musiała mu powiedzieć.
- Wiem, wiem.
Rozmawiałyśmy do godziny 16. Gadałyśmy o wszystkim o
chłopakach z One Direction, o tym jak się ubierze na kolacje. No tematów
multum.
- To ja się już zbieram. Odwiedzę Cię jutro nie martw się. –
mówiła zakładając buty.
- Dzięki. Udanej randki.
- To nie jest randka. I dziękuję. – przytuliłam się z
[I.T.P.] i wyszła.
Wróciłam z powrotem do salonu jeszcze dobrze nie siadłam a
ktoś zadzwonił do drzwi.
- [T.I.P] czego znów zapomniałaś? – mówiłaś otwierając
drzwi. – Liam?
- Niespodzianka! – krzyknął. – Tęskniłem za Tobą. –
przytulił mnie i obrócił wokół własnej osi.
- Liam, ty nie zdajesz sobie sprawy jak ja tęskniłam.
- Kochanie, tak się cieszę, że Cię widzę. – powiedział i
chciał mnie pocałować , ale się odsunęłam.
- Liam jestem no przeziębiona.
- Co? Czemu nie zadzwoniłaś? Przyjechał bym.
- No właśnie, dlatego. Nie chciałam, żeby fanki się
zawiodły. A zresztą co ty tu robisz?
- No mam wolne.
- Zapomniałam. – uderzyłam się ręką w czoło robiąc face
palm.
- Oj nic się nie stało. – przytulił mnie i pocałował w
czółko. – Chciałem Cię zabrać gdzieś ale z racji tego, że jesteś chora
pojedziemy jak wyzdrowiejesz.
- Pojedziemy. – poruszyłam zabawnie brwiami. – a gdzie?
-A niespodzianka.
- Ale wiesz co ja nie jestem wcale chora. – powiedziałam.
- No nie wcale. – powiedział ze śmiechem łapiąc mnie za
czoło. – ale gorączkę się ma. Nie martw się. Pojedziemy jak wyzdrowiejesz
obiecuję.
- Ale tak serio, serio?
-A czy ja kiedyś nie dotrzymałem słowa?
- No teoretycznie to nie.
- No właśnie. A teraz
marsz na górę do swojego pokoju a ja zaraz przyjdę.
- No dobra. – powiedziałam i ze spuszczoną głową poszłam, na
co Liam tylko się zaśmiał.
Po 15 minutach przyszedł Liam z kubikiem gorącej czekolady.
- Ciebie do końca porąbało. W lato z kubkiem gorącej
czekolady?
- No trochę może mnie porąbało, ale i tak wiem, że masz
ochotę na nią.
- I tu mnie przejrzałeś.
- Haha nie przejrzałem tylko ja to wiedziałem. – podał mi
kubek z czekoladą. – No posuń się trochę.
- No już. – posunęłam się i przytuliłam do Liam’a.
Rozmawialiśmy o tym jak minęła mu trasa, o jego fanach, o wybrykach po
koncertach. No jednym słowem o wszystkim.
- No to dużo się u Was działo.
- Tak troszeczkę. – powiedział i już się zbliżał żeby się
pocałować, ale ja ponownie dzisiejszego dnia Go odepchnęłam.
-Liam będziesz chory mówiłam Ci to już.
- No i co będę chory razem z Tobą. – powiedział i nawet nie
wiem, kiedy zaczął mnie całować. Nie będą mu dłużna odwzajemniłam pocałunek.
- Głupku będziesz chory na własną odpowiedzialność.
- Dobra. – powiedział i znów zaczęliśmy się całować.
*Następnego dnia*
- Mówiłam.
- Było warto. – odpowiedział.
* Jakiś czas później( jak wyzdrowieliśmy)*
No oczywiście Liam tego pamiętnego dnia się rozchorował. Gdy
chłopcy się o tym dowiedzieli przyjechali do nas i myślałam, że zabiją Go
wzrokiem. Jednak przeprosił ich za to i chory tak CHORY wrócił do pracy. A no i
rzecz najważniejsza. Niespodzianką było to, że mogę jechać z nimi w dalszą
trasę koncertową. No
i
oczywiście odpowiedź była prosta, że z wielką chęcią. Wracając do randki [I.T.P]
i Matt’a udała się i są razem.
Imagin dla BuBu, bo to ona jest przeziębiona i specjalnie dla niej.
Imaginy będę starała się dodawać co 2- 3 dni.
Jak macie jakieś pytania to to macie mój ask
I tak patrzyłam, że mało komentarzy a uwierzcie, że nie chce robić coś takiego że
4 komentarze = następny imagin.
co to to nie.
Ja proszę tylko o polecanie moich imaginów
~ Czubek

no proszę, wróciłam a tu taka niespodzianka ;> jak zwykle imagin świetny. jak Ty to robisz ? ;3
OdpowiedzUsuńOooo dziękuuuuje ;* Jesteś Wielka ;**Boski ;*
OdpowiedzUsuńaww xd next please bejbe <3
OdpowiedzUsuńWspaniały jak zresztą wszystkie ♥
OdpowiedzUsuńMasz WIEEELKI talent tak wielki jak żołądek Niallerka *.*
Pisz next'a ! :DDDD