Harry Styles szkolny bad boy. Wszystkich upokarza, poniża,
ma kilka bójek na koncie, ale najbardziej uwziął się na jedną osobę. MNIE [T.I]
i [T.N.]. Upokarza mnie zawsze. Na każdym kroku. A ja nic mu nie zrobiłam. Zawsze,
gdy wchodzę do szkoły unikam Go jak ogień wody. Przez to, że się tak ze mnie
nabija, wymyśla plotki NIKT, ale to Nikt się ze mną nie chce kolegować. Do nikogo
nie mam odtworzyć buzi. No i teraz wiecie już wszystko. Prawie wszystko… Jak co
poniedziałek wstałam, umyłam, ubrałam się, zjadłam śniadanie i wyszłam do szkoły.
Dzień zapowiadał się jak każdy po za jedną rzeczą. Na lekcji matematyki siedzę
ze Styles’em. Zresztą jak na każdej tej lekcji.
Weszłam do szkoły i kierowałam się w stronę swojej szafki,
przy której ktoś stał. „Harry” – pomyślałam. Dochodziłam do szafki serce waliło
mi jak młot no i stało się doszłam do niej.
- Przepraszam, mógłbyś się odsunąć? – zapytałam najmilej jak
się dało.
- Proszę. – powiedział po czym odsunął się. Harry miły? Coś musi
być nie tak. Nie zastanawiałaś się nad tym, bo zaraz zadzwonił dzwonek na
lekcję matematyki. Zostawiłaś nie potrzebne książki i pobiegłaś do sali.
- Przytrzymaj drzwi! – krzyknęłaś.
- Proszę. – wpuścił Cię Styles.
- Dziękuję. – odpowiedziałaś.
Chwila rano szafka teraz, przytrzymuję drzwi żebym się nie
spóźniła. Dziwne. No nic skupiłaś się na lekcji. Czułam czasami jak się Styles
mi przygląda.
- Eee coś nie tak? Jestem brudna czy coś? – pytając
niepewnie.
- Yyy co? Nie, nie, nie. – odpowiedział zmieszany.
- Okey. O nic nie pytam… - zakończyłaś wasz krótki monolog.
- To chodzi o coś innego, ale … - przerwał
- No to oświeć mnie, bo jakoś poderznę jest to, że osoba,
która dzień w dzień się ze mnie nabija jest miła. No stawiam, że się z kimś
założyłeś.
- Co? Nie. Ludzie się zmieniają. Czy to takie dziwne?
- W twoim przypadku. Tak i to bardzo. – odpowiedziałaś i w
tym czasie zadzwonił dzwonek. Spakowałaś książki i wyszłaś z sali. Poszłaś do
szafki i wymieniałaś książki kiedy podbieg Styles.
- Czemu sądzisz, że to dziwne, że się zmieniłem? – nie dawał
za wygraną.
- Bo może takie osoby jak ty się nie zmieniają? Widzisz to
jak ludzie patrzą na mnie? Przez to jak mnie ośmieszałeś? Nie! Nie widziałeś
jak cierpiałam. Nikt nie chciał się do mnie odzywać ale to nikt. A wiesz, przez
co? Przez to, że ośmieszałeś mnie na każdym kroku. Dosłownie na każdym! –
zatrzasnęłam szafkę i zostawiłam Go tam oszołomionego. Kolejne lekcje mijały
szybko. Ostatni był wf. Nie ćwiczyłam na nim, powiedziałam trenerce, że źle się
czuję. Jak na złość mieliśmy z klasą Harry’ego. Chociaż tyle, że ćwiczył. Ta lekcja
minęła najszybciej nim się obejrzałam zabrzmiał dzwonek. Wzięłam torbę i
wyszłam ze szkoły. Miałam dosyć tego dnia. Weszłam do domu zdjęłam buty i
pobiegłam do pokoju. Rzuciłam torbę na łóżko, po czym zgarnęłam laptopa i
weszłam na te portale społecznościowe. Na twisterze nic, na facebook’u ni…
chwila moment Styles coś opublikował: „ Pewna osoba dała mi do zrozumienia, jak
się czuła, przez co jej robiłem. Chciałbym cofnąć czas. Żeby to potoczyło się
inaczej.” Popatrzyłam na czat osób dostępnych no i był tam.
H: Przepraszam, że się tak czułaś. Nawet nie zdawałem sobie
z tego sprawy. Głupio mi strasznie. Nie chciałem, żebyś się tak czuła…
[T.I]: Myślisz, że zwykłe przepraszam załatwi sprawę?
H: No nie.
[T.I] I dobrze myślisz. Nawet nie wiem co Ci zrobiłam, że
się na mnie uwziąłeś!
H: Bo chodzi o to, że ja się…
[T.I]: Ty się?
H: I tak tego nie zrozumiesz.
[T.I]: Skąd ta pewność?
H: chciałbym Ci to po prostu powiedzieć prosto w oczy.
[T.I]: To dlaczego nie powiesz?
H: Zw
No takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Żeby się tak
zmienił. Może ze względu na mnie? Może się we mnie zakochał? Nie, nie. Na pewno
nie. Zadzwonił dzwonek. Zeszłam odtworzyłam a tam stał sobie Harry.
- Em co ty tu robisz?
- Przyszedłem powiedzieć Ci prosto w oczy.
- No, więc słucham Ciebie.
– skrzyżowałam ręce.
- Bo chodzi o to, że ja się w Tobie zakochałem. Nie wiedziałam
co to było wcześniej, ale teraz już wiem. I nie wcale to nie jest dla zakładu. Po
prostu to jest prawda. Tak wiem, że to dziwne, ale naprawdę [T.I] zakochałem
się w Tobie. Nie wierzysz mogę zadzwonić do mojego przyjaciela Louis’a i
potwierdzi Ci to, że nie żart.
- Inna dziewczyna powiedziała, by, że wierzę, ale przez to,
co robiłeś w szkole jestem bardziej ostrożna, więc dzwoń. – odpowiedziała a on
w tym czasie wybrał numer.
- Trzymaj. – podał mi telefon i po kilku sygnałach
usłyszałam głos.
- Halo?
- Cześć tu [T.I] mam do Ciebie pytanie.
- Ooo [T.I] Harry przez ostatni tydzień gadał bez przerwy o
Tobie. Jakich złych rzeczy Ci narobił i jak tego żałuje. No czego tam chcesz
kochana?
- Louis tak?
- Tak, tak.
- Powiedz mi czy to prawda, że Harry Styles szkolny Bad Boy
zmienił się z dnia na dzień i się we mnie zakochał?
- Z dnia na dzień?
Boże [T.I] on się z Tobie zakochał, od kiedy przyszłaś do szkoły.
- To dlaczego mi tak dogryzał na każdym kroku?
- Bo nie wiedział jak do Ciebie zagadać?
-Prawdę mówisz?
- Oczywista oczywistość ja nikogo nie okłamuję.
- Dobra dzięki Louis. Pa.
- I co mówiłem prawdę? – spytał się unosząc brwi do góry.
- Tak, ale kto Ci powiedział, że tak od razu rzucę Ci się na
szyję?
- No w sumie nikt.
- Ja w Tobie też.
- Co ty we mnie też.? – spytał a ja zrobiłam face palm.
- Aaa. Kocham Cię. – powiedział i złączył nasze usta w
pocałunku.
- Kocham Cię. – powiedziałam, kiedy rozłączył nasze usta.
W szkole dużo się zmieniło. Na początku nie chcieli wierzyć,
ze Harry się zmienił, ale z czasem uwierzyli. Ja jestem szczęśliwa, bo poznałam
kilku wspaniałych przyjaciół. Razem tworzymy zgraną grupę. Ja mam swoich
przyjaciół a Harry swoich a co najważniejsze już nie wyzywają nikogo w szkole. Na
długich przerwach jestem „ porywana”, żeby, chociaż trochę czasu spędzić z
chłopakiem, ale codziennie spotykamy się u mnie albo u niego. No i rzeczy chyba
najważniejsza. Poznałam Louis’a. Jak się człowiek cieszył na moją wizytę to
rany .. ale cieszę się, że to była prawda i mam kochających przyjaciół tak samo
jak kochającego chłopaka, który mówi na każdym kroku mówi jak bardzo mnie kocha
i nie szczęści sobie czułości. Ludzie jednak się zmieniają.
Imagin dla Amandy.
Mam nadzieję, że chociaż troszeczkę Ci się podoba.
Dziękuję za 1000 wejść!
Zmieniony również został wygląd przez BuBu nie wiem jak mam Ci dziękować
~ Czubek

Wspaniały rozdział :D Uwielbiam Harry'ego ! <333 Słodziak *.* Śliczny wygląd o wiele lepiej się czyta i wgl. :D Do next'a xD
OdpowiedzUsuńDziękuję. Miło by było jak byś się podpisała :)
UsuńŁoooohooo ! UBÓSTWIAM ! < 3 . ;***
OdpowiedzUsuńłooohoho Harry jako szkolny Bad Boy. kocham <3
OdpowiedzUsuńzakochałam się i tyle w tym temacie <3
OdpowiedzUsuńHej dasz linka do następnej części bo nie mogę znaleźć :(
OdpowiedzUsuńNie ma linka do następnej części.
Usuń