czwartek, 21 listopada 2013

# 25 Harry :)

Z chłopakami przyjaźnie się dość spory kawałek czasu. jednak najlepiej dogaduję się z Liam'em i Harry'm, ale do jednego z nich czuję coś więcej. Jest to ... Harry. Mimo to nie świadczy, że z nim jestem. Liam wie, że czuję coś do Loczka.
Jak co piątek wieczór chłopaki wpadają do mnie i nie zostają tylko na piątek. O nie nie nie. Nocują u mnie cały weekend. Uwielbiam takie weekendy, bo w trakcie tygodnia mamy mało czasu aby spotkać się, więc nadrabiamy stracony czas.
Dochodziła już 18. Za 30 minut chłopcy mają przyjechać z próby. Nie ukrywam, że odstąpiłam każdemu z nich jedną szufladę, więc nawet nie jeżdżą do siebie po rzeczy. Tradycyjnie oni tylko jadą na zakupy a ja szukam ciekawych filmów do obejrzenia. Musiałam jeszcze ogarnąć salon i pokój w którym nocujemy, bo w czasie tygodnia nawet nie miałam czasu. Włączyłam muzykę i w rytmach piosenek ogarnęłam pokój do spania i co nie co w salonie. Wyrobiłam się idealnie, bo gdy siadłam zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Heeeej.!  - przywitałam się otwierając drzwi.
- Sieeemkaa [T.I]! - powiedział na wejściu Louis. - Jak ja się za Tobą stęskniłem. - i przytulił mnie.
- Wiesz wyobraź sobie, że ja też. - zaśmiałam się.
- Heej. - przywitałam się z resztą po czym weszliśmy obije do domu i skierowaliśmy się od razu do kuchni razem z tymi wszystkimi zakupami.
- No to pokazywać co kupiliście. - powiedziałam pocierając rękami. Jak nie wiem kto, ale wiecie o co chodzi
- Spaghetti, pizza, kurczak... - wymieniać i wyjmować Niall. - 10 paczek popcornu, czekolady, chipsów, żelek... - wymieniał dalej.
- Dobra! Niall, widzę. -zakończyłam jego wypowiedź.
- Noo dobra. - powiedział ze smutkiem.
- Ejj. Horanek, ale nie obrażaj się. Chodź przytulę Cię. - i szłam w jego stronę z rozłożonymi rękami.
- No dobra! - powiedział już szczęśliwszy.
W między czasie gdy my z Irlandczykiem się przytulaliśmy w kuchni chłopaki zdążyli już zasiąść przed TV w salonie i zaczęć oglądać jakiś brazylijski serial.
- A gdzie Harry? - spytałam zaskoczona.
- Pojechał do Tay, bo miała jakąś sprawę do niego. - wyjaśnił Zayn.
- Aaa spoko. - odpowiedziałam z wymuszonym uśmiechem.  Liam zauważył od razu, że jest coś nie tak po czym przysiadł się do mnie i przytulił.
- A to za co ? - spytałam
- Żeby Ci nie było smutno. - odpowiedział uśmiechnięty.
- Dzięęękuję. - odparłam i wtuliłam się w niego.
- Jak to przytulanie bez nas ? - zawołał Lou. - My też chcemy! - oburzył się.
- No wiesz jeszcze miejsce dla Was się znajdzie. - powiedziałam na co od razu się ruszyli z miejsca i dołączyli do przytulania.
- Doobra chodźcie bo już 21.30 to idziemy oglądać i wiecie będziemy się kąpać. - powiedział trochę zmieszany Liam.
- No okey to chodźcie wybierzemy najpierw filmy. I zaklepuję, że idę się ostatnia kąpać. - ostrzegłam ich w drodze do wspólnego pokoju.
- No okeey... - odpowiedzieli zrezygnowani.
Siedliśmy razem na łóżkach i materacach po czym Lou włączył TIU. No i w ustalonej przez chłopaków chodzili się myć a my oglądaliśmy później takie filmy jak Trzy metry nad niebem czy Wampiry i Świry. Kiedy nadeszła moja kolej Zayn i  Niall już spali a Louis usypiał powoli. Poszłam do łazienki i o 20 minutach wyszłam już umyta i gotowa do spania jednak zadzwonił dzwonek do drzwi. Sprawdziłam godzinę na zegarku z salonie. 1.30. Kto by o tej porze do mnie dzwonił. Spojrzałam przez wizjer i nie wierzyłam własnym oczom. Przed drzwiami stał zalany Harry. Nie czekając otworzyłam zamki i wpuściłam go do środka.
- Harry co ty tu robisz?
- No jak to co? Przyszedłem po to aby powiedzieć Ci, że Cię kocham. - i wpił się w moje usta.
- Jaką ja mam pewność, że do jutra jak wstaniesz nie zapomnisz tego i to było pod wpływem tego czegoś?!
- To, że jak człowiek jest pijany to mówi prawdę i to, że tak na prawdę nie byłem u Tay tylko poszedłem do bary się trochę najebać, bo na trzeźwo bym odwagi Ci tego powiedzieć. - powiedział patrząc cały czas w oczy -  i nie wiem czy się zgodzisz, ale pójdziesz ze mną na randkę? - spytał
- Tak, Harry pójdę. - odpowiedziałam po czym znów się złączyliśmy w namiętnym pocałunku.
- A teraz idź do pokoju ja zaraz wrócę. - odpowiedziałam z uśmiechem. " Nie możliwe jednak staję się możliwe"~ pomyślałam i wróciłam do pokoju. Liam czekał na mnie uśmiechnięty.
- No i co się tak cieszysz? - zapytałam
- Idziesz z Haroldzikiem na randkę.Idziesz z Haroldzikiem na randkę. - zaczął śpiewać. - powiedział mi teraz i poszedł się ogarnąć.
- Ahaaa wszystko wyjaśnia. - zaśmiałam się i położyłam spać.  - Dobranoc Liam.
- Dobranoc [T.I]! Niech ci się Harry przyśni. - usłyszałam a następnie odpłynęłam już do Krainy Morfeusza...
*Następnego dnia*
Zostałam obudzona przez Tomlinson'a . A wiecie w jaki sposób? Wylał na mnie wiadro ZIMNEJ wody.
- Nie żyjesz Louis! - krzyknęłam i zaczęłam za nim biec. Dziwne się, że chłopaków nie obudziłam krzykiem.
- hahahhahahaha. - śmiał się jak pojebany - nie chciałem!
- Taa. Nie chciałeś! MHM! - mówiliśmy już jak się ganialiśmy wokół stołu z uśmiechami.
- Noo przepraszam. Bo ty [T.I] robisz taaaakie dobre śniadania, że palce lizać. - powiedział.
- I przyznaj się, że obudziłeś mnie tylko po to, abym zrobiła Ci śniadanie? - mówiłam już spokojnie.
- Noo yyy tak, bo głodny jestem. - odpowiedział lekko zmieszany . Zrobiło mi się Go szkoda więc postanowiłam, że zrobię mu to śniadanie.
- No dobra zrobię Ci naleśniki z Nutella, ale jak jeszcze raz obudzisz mnie w ten sposób nie zrobię Ci już.
- Jeeej. Jesteś najlepsza! - powiedział i przytulił się do mnie.
- ale pomagasz mi zrobić dla reszty brygady, jasne?
- Tak jest proszę pani! - i zasalutował tak jak żołnierz.
- A i która godzina ? - zapytałam wykładając potrzebne składniki na blat.
- Eee po 8? - odpowiedział bojąc się mojej reakcji.
- Ehh. Wybaczę Ci to. A teraz w salonie jest takie pudełko z płytami wiesz które? - pokiwał głową na ''tak'' - to wybierzesz jakąś i przynieś tu i włączymy żeby lepiej się nam pracowało. - powiedziałam z uśmiechem a Tommo poszedł po płytę i wrócił z dwoma. - " Kawałki na śniadanie " i " Mieszanka Olly'ego z 1D" Trudny wybór.  - powiedział z miną myśliciela.
- Eee tam trudny. Wrzuć tą której jesteś bardziej ciekaw i po problemie. - zaśmiałam się.
- Ok to " Kawałki na śniadanie" - powiedział i włączył.
- No dobra. - uśmiechnęłam się u zaczęliśmy robić naleśniki.
Po 25 minutach duuuża porcja naleśników była gotowa a my cali brudni. Mimo to zasiedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść.
- Smacznego. - powiedziałam.
- Nawzajem. - odpowiedział uśmiechnięty.
Nie czekaliśmy długo na resztę, bo zjawili się po 15 minutach.
- Dzień Dobry! - powiedzieli chórem.
- Dzień Dobry! - odpowiedzieliśmy z Louis'em.
- Siadajcie zaraz Wam przyniosę wasze porcje. - powiedziałam i poszłam do kuchni a za mną jakiś lokowaty osobnik.
- Pomóc Ci? - spytał się opierając o futrynę drzwi.
- Jeśli tylko chcesz. - powiedziałam i zaczęłam przekładać naleśniki na mniejsze talerze. Harry stanął za mną i przytulił. - Pamiętasz o naszej dzisiejszej randce? - pokiwałam tylko twierdząco głową. - Bądź gotowa na 18.
- Dobrze. Możesz już wziąć te dwa talerze. Ja zaraz przyjdę. - odpowiedziałam z wymuszonym uśmiechem . Styles nic nie odpowiedział tylko zabrał talerze i wyszedł. " Czyli jednak nie zapomniał" - pomyślałam. Zabrałam dwie kolejne porcje i wyszłam z kuchni. Podałam je Zayn'owi i Liam'owi po czym dosiadłam się do reszty towarzystwa. Ni z tego ni z owego telefon za wibrował dając znak o tym, że przyszła wiadomość .
Harry: Nie myśl tak o tym ;*
[T.I]: Skąd wiesz o czym myślę :P A w ogóle to gdzie idziemy? No wiesz, żebym wiedziała jak się ubrać.
Harry: Niespodzianka ;*
Harry: Będziesz zmuszona założyć sukienkę.
Nic nie odpowiedziałam tylko spojrzałam na niego spod byka na co się uśmiechnął ukazując swoje dołeczki. Pokręciłam tylko głową i włączyłam się do rozmowy z chłopakami co dziś będziemy robić.
- Ja proponuję wyjście na spacer.  - padła propozycja od Liam'a.
- A ja wyjście do kina. - zaproponował Louis.
- A ja proponuję tak. - zaczęłam - idziemy do kina a po kinie na spacer do parku
- Ja się zgadzam. - odpowiedział Harry - byle, żeby wrócić przed 17. - spojrzał na mnie.
- A czemu tak?  - spytał Zayn.
- Bo idą na randkę  - odpowiedział z uśmiechem Li.
-Aaaa to zmienia postać rzeczy. To pójdziemy na 15 do kina wszyscy a potem się rozejdziemy co wy na to? - rzucił propozycją Zayn.
- Jestem za ! - krzyknęliśmy równo.
- To co szykujemy się i widzimy o 14 w kuchni?
- Tak jest !  Ale [T.I] przyjdź jeszcze do nas.- zasalutowaliśmy jak żołnierze i chłopcy poszli do ich sypialni a ja do swojego pokoju przygotować ubranie na wieczór. Wybrałam czarną koronkową sukienkę i do tego czarne balerinki. W życiu nie założę SZPILEK po moim trupie. Pogrzebałam jeszcze trochę i znalazłam czarną kopertówkę. " Idealnie" - pomyślałam.  Ułożyłam wszystko na łóżku po czym sprawdziłam godzinę w telefonie. 11:37. Weszłam jeszcze na TT i tweetnęłam: " Dziś szykuje się najlepszy wieczór w moim życiu" i poszłam do chłopaków którzy urządzili sobie bitwę na poduszki?
- Bitwa na poduszki? Beze mnie? Wiecie co jak możecie! - chwyciłam poduszkę i zaczęłam bić nią Harry'ego. Potem niespodziewanie uderzył mnie Nialler to zaczęłam jego bić. Następnie uderzali mnie w kolejność takiej Louis, Liam i  na końcu Zayn. Jakoś po 13 skończyliśmy naszą wojnę na poduszki i zaczęliśmy się szykować do kina. Bo ca jak co ale wszyscy jeszcze w piżamach. Postanowiłam, że ubiorę niebiesko-czarną koszulę w kratę na to moją kochaną czarną skórzaną kurtkę, lekko przetarte jeansy i czarne converse za kostkę. Włosy uczesałam szybko w niedbałego koka. Punktualnie o 14 stawiłam się w kuchni a okazał się, że tylko na mnie czekali, ale to szczegół.
*W kinie*
Zdecydowaliśmy, że pójdziemy na jakiś nowy horror, którego tytułu nie pamiętam. Chłopcy kupili popcorn i cole po czym weszliśmy na salę. Siedzieliśmy kolejno Zayn, Niall, Liam, Louis, Harry i ja. Około 17 wyszliśmy z sali po czym pożegnaliśmy się z chłopakami i pojechaliśmy z Harry'm do mojego domu.
- O 18 będe na Ciebie czekał. - powiedział podjeżdżając pod mój blok.
- Dorze. To do zobaczenia. - powiedziałam z uśmiechem.
- Paa. - odpowiedział i odjechał.
Wpadłam do domu jak burza . Wskoczyłam szybko pod prysznic i umyłam się dokładnie. Owinięta w ręcznik poszłam do pokoju po strój i wróciłam z powrotem do łazienki. Ubrana w sukienkę zaczęłam suszyć włosy co zajęło mi około 10 minut . Spakowałam do kopertówki jeszcze telefon, założyłam baleriny i czarną skórzaną kurtkę po czym dokładnie o 18 zadzwonił dzwonek. W drzwiach stanął Harold z czerwoną różą ubrany w białe converse, czarne spodnie, białą bluzkę i czarną marynarkę.
- Gotowa? - spytał wręczając różę.
- Tak. - odpowiedziałam po czym zamknęłam drzwi i wyszliśmy.
- To gdzie mnie zabierasz?
- Na romantyczną kolacje a potem na romantyczny spacer.
- Ooo. Jak romantycznie.
- No wiem. - odpowiedział i złapał mnie za rękę. W restauracji byliśmy po 15 minutach spacerku. Zasiedliśmy do stołu po czym zamówiliśmy spaghetti.
- [ T.I] bo ja muszę Ci coś powiedzieć.
- Tak Harry?
- Zrozumiem jak nie będziesz czuć do mnie tego samego, ale chce żebyś wiedziała, że ... - zrobił przerwę. - że Cię kocham.
Zamurował mnie MEGA. Właśnie Harry wyznał mi miłość. HARRY STYLES. OMG
- Rozumiem nie czujesz tego do mnie tego samego. Zapomnijmy o tym. - odpowiedział smutny.
- Harry czy jak bym nie czuła do Ciebie tego co ty do mnie to była bym z Tobą na randce? - spytałam i kontynuowałam. - Kocham Cię Harry. - skończyłam z  uśmiechem.
- Kocham Cię [T.I] - po czym przysunął się do mnie i czule pocałował.
A resztę tego wieczoru sobie dopowiedzcie ... :)

Taaak jest źle wiem! Ale przepraszam ;c
Nie chciałam Go tak zepsuć.
Miał być w niedziele ale nie udało mi się Go przepisać.
A następny będzie jakoś do końca tego tygodnia.
Mam już Go napisanego ale koleżance
się koniec nie podoba i chyba będę zmieniać.
I wszystkie 1 poprawione więc wracam do Was! 
Haha jeszcze raz przepraszam za zepsucie imagina
Dłuugi i do bani. 
Dzięki za wszystkie komentarze.
Kocham Was. ♥ 
Do następnego.
Ola :)

6 komentarzy:

  1. Boskiee !
    @This_Bullshiit

    OdpowiedzUsuń
  2. Co Ty mi tu ściemniasz z tym ' jest źle ' ?
    Mega jest ! *-* zresztą jak wszystkie ;3
    czekam na kolejnego c;
    Mańka xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeejku jest cudowny! *.* Już się nie mogę doczekać następnego ^^ @Only_MyDreams

    OdpowiedzUsuń
  4. PokerStars Casino CT Review and Bonus Code
    PokerStars 화성 출장마사지 Casino CT is licensed by 충주 출장마사지 the New Jersey Division of Gaming Enforcement (NJDA). The 전주 출장마사지 gaming operator 천안 출장샵 welcomes the gaming public, with some 부천 출장안마 poker  Rating: 9/10 · ‎Review by PJ

    OdpowiedzUsuń