sobota, 7 grudnia 2013

#26 Niall

Tak! Właśnie dzisiaj idę z Niall'em na randkę. Dokładnie nie powiedział gdzie mnie zabiera, ale na jakąś większą połowę będzie to restauracja. Moje rozmyślenia przerwał dźwięk wiadomości od Niall'a: " Będę po Ciebie o 18. Kocham ;*" Uśmiechnęłam się i zabrałam do szykowania stroju. Po jakiś 20 minutach myślenia zdecydowałam się na czarną koronkową sukienkę i do kompletu czarne vansy. No przepraszam, ale ja nigdy prze nigdy takie Never and ever nie założę szpilek. Musiało by mnie coś chyba mocno pierdolnąć. No dobra, ale już mniejsza o to. Sukienkę położyłam na łóżku a sama poszłam do łazienki. Wykąpałam się szybko po czym zrobiłam lekki makijaż. W moim przypadku to jest tylko tusz do rzęs po czym wysuszyłam włosy. Kiedy wyszłam z łazienki zegarek na szafce nocne wskazywał 16:34. Mam jeszcze czas - pomyślałam. Odpaliłam laptopa i weszłam na twitter'a: " Szykuje się najlepsza randka w życiu <3 @NiallOfficial kocham <3" Posiedziałam jeszcze coś koło 40 minut czytając tweety, podając dalej albo odpisywać na pytania. Po 17 zaczęłam się szykować. Przestraszyłam się, że się nie wyrobię więc przyśpieszyłam swoje tempo. Chcą nie chcąc zostało mi jeszcze 20 minut do przyjścia Horana. No to zaczęłam robić sweet focie w lustrze i najlepsze dodałam na IG i twitter'a z podpisem: "Jestem już gotowa. Teraz czekać na swojego księcia ;P". Wyłączyłam telefon i włożyłam go do szufladki w holu. A chwilę po zadzwonił dzwonek do drzwi. Stał w nich Niall z bukietem czerwonych róż ubrany z czarne spodnie, białą koszulkę i czarną marynarkę od garnituru. Do kompletu założył czarne vansy.

- Haha myślimy o tym samym na temat butów. - zaśmialiśmy się.
- Proszę. - wręczył mi bukiet kwiatów. - Piękne kwiaty dla pięknej dziewczyny.

- Ooo. Dziękuję. - odpowiedziałam z uśmiechnęłam i pocałowałam Go w policzek.

- Więc strzelam, że jesteś już gotowa.

- Dokładnie tak.

- To idziemy?

- Ależ oczywiście panie Horan. - mówiłam z powagą.

Chwycił mnie za rękę i tak szliśmy do naszej ulubionej restauracji w której również się poznaliśmy. Cały czas rozmawialiśmy o tym gdzie wyjedziemy na resztę wakacji. Aaa bo ja wam nie wspominałam. Są wakacje a  raczej środek. Gdy dochodziliśmy już do restauracji padło, że spędzimy je w Chorwacji. Niall jako gentelmen otworzył drzwi mi drzwi i zajęliśmy wolny stolik pod oknem. Złożyliśmy zamówienia i siedzieliśmy w ciszy. Zauważyłam, że Irlandczyk się trochę denerwuję.

- Em Niall? Mogę Cię o coś zapytać?

- No yyy... tak. - odpowiedział trochę zdenerwowany.

-Coś się stało, że się tak denerwujesz?

- Boo wiesz. Chce Ci o coś zapytać - zaczął - i teraz jest ten moment właśnie - wstał i podszedł do mnie. - [T.I] czy chcesz abym został najszczęśliwszym chłopakiem na ziemi i wyjdziesz za mnie? - uklęknął przede mną i wyjął z kieszeni czerwone pudełeczko z pierścionkiem.

Nie mogę w to uwierzyć. Zatkało mnie. Jednak decyzja była jedna. Wiedziałam, że Niall to mężczyzna z którym chce spędzić resztę mojego życia.

- Tak, Niall wyjdę za Ciebie. - odpowiedziałam i zaczęły mi lecieć łzy szczęścia. Horna założył pierścionek na palca po czym pocałował mnie namiętnie.

- Kocham Cię [T.I]

- Kocham Cię Niall.

I tak to się zakończyło. Po kolacji poszliśmy jeszcze na romantyczny spacer do parku a potem na ... PLAC ZABAW! Bawiliśmy się jak małe dzieci. Robiliśmy wyścigi, kłóciliśmy kto był pierwszy i te różne dziecięce zabawy. Ten wieczór zdecydowanie zaliczam do najlepszych.!

*6 lat później*

Z Niall'em jestem już 5 lat po ślubie. Mamy czteroletnią córeczkę Darcy, której chrzestnym jest jak się domyślacie Haroldzik. Ale nasz mały aniołek i tak najwięcej czasu spędza z wujkiem Louis'em i wujkiem Liam'em. Ale i tak się kłóci, że kocha wszystkich wujków tak samo a rodziców najbardziej. Aw! Słodkie prawda. Zawsze potem się do nas przytula a potem wraca do zabawy a my oglądamy telewizję. Chłopaki mieszkają we własnych domach razem ze swoim dziewczynami. Jedynie Harry mieszka jak na razie sam, ale to wszyscy czujemy, że kogoś poznał tylko nie chce na powiedzieć kogo.

A i chyba najważniejsza rzecz. One Direction istnieje i będzie jeszcze przez kilkanaście lat, bo chłopaki nie zamierzają rezygnować z kariery.


Na wstępie bardzo Was przepraszam, ze tak długo musicie czekać
na nowe imaginy. Strasznie mi głupio, ale no 
szkoła i dużo sprawdzianów. 
Obiecuję Wam, że jak będą ferie świąteczne to będzie
ich więcej. Możliwe, ze uda mi się dodać w ten weekend 
jeszcze jeden bo nie ukrywam że mam już pomysł.
No i jak Wam się podoba ?
Myślę, że nie jest najgorszy. 
No i do zobaczenia za nie długo z następnym mam nadzieję. 
Aaa i zapomniałabym. 
Polecam bloga Mańki :) 
Pozdrawiam CzuBBek :>

4 komentarze: