sobota, 28 września 2013

# 22 Liam

Właśnie siedzę w domu. Chora. Ugh! Nie nawidze jesieni. Oglądasz zdjęcia z wczorajszego koncertu One Direction. Jesteś szczęślwia, że Directioner mogli spotkać swoich idoli. Wczorajszy koncert odbył się w Polsce z czego Polish Directioner spełniły swoje marzenie.  Chłopcy wracają do Londynu dopiero za 3 dni. Tęsknisz za nimi, ale wiesz bardzo dobrze, że to ich praca. Wszystkich traktujesz jak swoich starszych braci. No prawie wszystkich. Pewnie teraz zastanawiacie się o kogo może chodzić. Ehh. Liam. Tak Liam Payne. Czuję do niego coś więcej, ale ja wiem, że on do mnie nie. Z resztą o czym my w ogóle rozmawiamy skoro on ma dziewczynę. Danielle. Bardzo lubimy się z Danielle i widzę, że jest bardzo szczęśliwa z Liam'em więc nawet nie chce niszczyć ich związku. Ooo! Chłopaki dzwonią do mnie na skype.
- Heeeej! - krzyknęli chórem.
- Czeeść chłopaki. Jak się podoba w Polsce? - spytałam od razu.
- Jest cudownie. Polish Directioner to najlepsze fanki na świecie. - zaczął Harry.
- Mają dobry Bigos. - wypalił Niall.
- Śpiewały z nami wszystkie piosenki. - kontynuował Lou.
- Są po prosu CU- DO - WNE . - dokończył Zayn.
- No wiadomo w końcu one starały się najdłużej o koncert. - powiedziałam .  - a psik!
- Na zdrowie. - powiedzieli chórem.
- [T.I] czy ty jesteś chora? - spytał Liam.
- Noo tak jak by?
- I co nic nie powiedziałaś, napisałaś ? - oburzył się Lou.
- Nie chciałam Was martwić. Po za tym daję sobię radę. - odpowiedziałam wymuszając uśmiech.
- Tak nam wmawiaj. - ciągnął dalej Zayn.
- No chłopaki dajcie spokój...
- Jak Ci zrobimy nalot do domu too pożałujesz, że na mnie powiedziałaś. - zagroził Louis.
- Tak, tak Louis Ciebie się najbardziej boję. - odpowiedziałam mu z sarkazmem.
- Ha! Wiedziałem. - zaczął tańczyć swój taniec szczęścia.
- A co powiecie jeszcze ciekawgo. - spytałam biorąc łyk ciepłej herbatki.
- Liam zerwał z Danielle .  - wypalił Niall przez co zakrztusiłam się.
-Że kurwa co ? - spytałam w szoku.
- Nooo Liam zerwał z Dani jest wolny. - powtórzył Harry.
- Ale jak to? Dlaczego ? Przecież tak wam się dobrze układało.
- Stwierdziliśmy oboje, że tak będzie najlepiej a dlaczego to nie wnikaj. - sprostował Liam.
- No dobrze. To wracacie za 3 dni ? - spytałam dla upewnienia.
- Taak chcemy jeszcze troszeczkę tu po zwiedzać. - potwierdził Harold.
- Przywieźcie mi coś. - zaśmiałam się.
- Nie ma sprawy [T.I] - krzyknął Niall. - O Boszee jakie to jest dobre. - powiedział do siebie.
My się tylko zaśmialiśmy  z naszego głodomorka. Pogadałam jeszcze z chłopakami 20 minut po czym skończyłam rozmowę z tego względu, że byłam zmęczona. Chłopcy zrozumieli i powiedzieli, że odezwą się jutro. Przebrałam się piżamkę i odpłynęłam do Krainy Morfeusza...
* Następnego dnia *
Wstałam z dobrym humorem. Szybko wykonałam poranne czynności i zeszłam na dół. Włączyłam sobie w salonie telewizor gdzie leciała w jak dobrze słyszałam piosenka Olly'ego i weszłam do kuchni.
- Dzień Dobry. - przywitał mnie Liam.
- Dzień do... Liam ? Co ty tu robisz ? - stanęłam jak zamurowana.
- No jak to co.  Przyleciałem do Ciebie , bo jesteś chora.
- No dobrze jestem, ale umiem o siebie zadbać dobrze o tym wiesz. Więc jaki jest konkretny powód twojego przylotu 2 dni wcześniej ?
- No dobra przejrzałaś mnie. Po prostu stęskniłem się za Tobą.
-  Serio? Jakoś mnie to nie przekonuję. Słucham dalej. - zrobiłam wyczekującą minę przy okazji opierając się o blat.
- A gdzie przytulenie? Skoczenie na szyję z tekstem " Tak za Tobą tęskniłam Liam" - udawał mój głosik.
- A gdzie odpowiedź na moje pytanie? Hmm? - Nie dawałam za wygraną.
- Eh no dobra dobra. Mam powiedzieć prawdę?
- No na to liczę.
- No dobra. Bo ja - przerwał . -  zakochałem się w Tobie. - wymamrotał.
- Coo ? Dlatego zerwałeś z Danielle?
- Ona doskonale wiedziała [T.I], że się we mnie zakochałaś. Powiedziała mi to. Zresztą ona też znalazła sobie chłopaka z którym jest szczęśliwa i widzi się z nim codziennie w pracy.
- Matt. - powiedzieliśmy równocześnie po czym się zaśmialiśmy.
- Więc jak ?
- Co jak? Czego od mnie wyczekujesz? - spytałam z lekką złością. Na co tylko się przybliżył i musnął moje usta swoimi.
- Czy zostaniesz moją dziewczyną? - spytał.
- No nie wiem a co na to chłopcy? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie.
- Jak by się zastanowić to na pewno się uczeszą, bo nawijałem o tobie 24/7 od naszego wyjazdu.
- Tak. - przytuliłam się do niego.
- Ale co tak? - spytał.
- Liam nie udawaj, że nie wiesz.
- Ale serio nie wiem o co chodzi z 'tak' - zrobił zdziwioną minę przy tym.
- Tak Liam zostanę twoją dziewczyną.
* 4 lata później.*
Chłopcy na wieść o tym, że jesteśmy razem bardzo się ucieszyli. I tak jak mi obiecali przywieźli po jakimś upominku z Polski, która od tamtej pory jest na liście tras. A najlepsze w tym wszystkim, że nie mają jednego koncertu czy dwóch. Mają ich aż PIĘĆ.! Tak PIĘĆ! Wyobrażacie sobie radość Polish Directioner? Tak myślałam. A co do mnie i Liama. Układa nam się wspaniale. Powoli już zaczynamy myśleć o ślubie, ale nie prędko nam do niego. A wracając do Danielle. Utrzymujemy z nią kontakt. Ba! Nawet w każdą sobotę spotykamy się całą czwórką i spędzamy jakoś ten czas. No i wieść z której LOUIS chodził pod jarany chyba z tydzień. Jestem w ciąży i będziemy mieli córeczkę, której damy imię Meggie.
Od razu na początku chciałam Was przeprosić, 
że tak długo nie pojawiały się imaginy.
Ale wiecie zaczęła się szkołą a ja mam już dwie jedynki. ;/ 
No, ale pamiętajcie, że nie przestaję pisać. 
Trochę mnie smuci, że tak mało komentarzy jest. ;c 
Ale już fakt, że jest ponad 1880 wejść pociesza. 
Trzymajcie się ciepło i liczę na to że spodoba wam 
się rozdział. 
P.S Polecam tego bloga >klik<
~Czubek.

5 komentarzy:

  1. oww *o* siostra! on jest taki taki... zajebisty ku*wa no! uwielbiam ten imagin :D taki słodki... ^^ i jeszcze ten bigos. haha jebłam normalnie :D ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. stęskniłam się za Twoimi imaginami. ale doskonale Cię rozumiem. c; mówisz jedynki ? no to pjona ;D co do imaginu, genialny ! *-* czekam na kolejne ! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG < 3 Jakie to cudowne < 3 ;*
    @Sexy_Animaal xox
    BuBu <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz talent bejbe ;*
    /@loffDirection

    OdpowiedzUsuń