sobota, 17 sierpnia 2013

#21 Zayn

Ja zwykła uczennica szkoły plastycznej. On wielka gwiazda show biznesu a mimo to uczeń szkoły plastycznej. Właśnie szłam na lekcje malarstwa z panią Gomez. Oczywiście przed salą musiałam się minąć z Malikiem.
-[T.I]
-Zayn.  - i ta wrogość jak na mnie patrzy. Zresztą nie jestem gorsza, bo patrzę się na niego dokładnie tak samo. To nie jest nawet możliwe aby Zayn Malik był dla mnie miły. Od dnia kiedy doszedł uważa mnie jako konkurentkę w malarstwie. A czy tak na prawdę jest. Szczerze? Nie wiem sama. Dla mnie to jest pasja i jednocześnie coś co kocham, ale najwidoczniej dla Malika nie. Czasami to mnie denerwowało i chciałam mu to wygarnąć jednak coś nie trzymało. Nagle zadzwonił dzwonek oznaczający lekcje. Szybko weszłam do sali i zajęłam swoje miejsce.
- Dzień dobry klaso. Dziś na lekcji dobiorę Was w pary i będziecie musieli narysować partnera lub partnerkę. - powiedziała na wejściu jak zawsze uśmiechnięta nauczycielka.
- [T.I] ty będziesz z Zaynem. - powiedziała mi już mówiła następną parę.
- Proszę pani a nie mogę być z Emily? - spytałam.
- Nie. I już bez dyskusji. Kto zna parę już pracujecie. - powiedziała poważnie. Westchnęłam cicho i podeszłam do sztalugi Malika.
- To kto kogo rysuję.? - spytałam udając zainteresowanie.
- To oczywiste, że ja namaluję Ciebie. Przecież mam większy talent niż ty. - odpowiedział. Kolejny raz! Kolejny raz mi dogryza. AAAA! Zaraz wybuchnę i mu powiem wszystko co myślę.
- Malik daj sobie spokój co? Nie wiem co Ci zrobiłam, ale od kod przyszłam uważasz mnie za konkurentkę. A wyobraź sobie, że dla mnie to tylko pasja coś co kocham. Mam ciężko w życiu. Nic o mnie nie wiesz a dogryzasz mi na każdym kroku. Mam tego dość. Uważasz się za jakąś gwiazdę. Dobra może i nią jesteś, ale tu chociaż w tym miejscu mógłbyś być normalnym nastoletnim chłopakiem, ale nie bo po co! - wybuchnęłam na całą klasę zwracając uwagę uczniów i pani Gomez.
- [T.I] czy wszystko w porządku? - spytała pani Gomez.
- Nie to znaczy tak. A nie ważne. - powiedziałam z rezygnacją.
- Dobrze, więc zajmijcie się pracą. - odpowiedziała i odeszła.
Ja bez jakiego kol wiek słowa usiadłam na stołku i siedziałam, bo co innego miałam robić? Po 30 minutach Zayn skończył pracę.
- Możesz podejść i zobaczyć efekt. - powiedział jak by na odczepkę. Nic nie odpowiedziałam tylko podeszłam. Woo kurwa!. Ale ma talent. Prawie jak była bym żywa.
- Woo. - wypsnęło mi się.
- Podoba się? - spytał
- Pewnie. - odpowiedziałam uśmiechnięta i w tym czasie podeszła pani Gomez.
- O Mój Boże. Jakie to zajebiste! - wykrzyczała na całą klasę. My tylko na nią spojrzeliśmy. - Jejku przepraszam za ostatnie słowo wymsknęło mi się. - zaczerwieniła się nauczycielka. - Czy mogę to wystawić na konkurs ?
- Em mnie pani niech nie pyta. To Zayn malował. - odpowiedziałam i od razu się wycofałam.
- Jasne, ale pod warunkiem, że [T.I] się zgodzi, bo w sumie to ona jest na portrecie. - i tu popatrzyli na mnie.
- Ja się zgadzam. - uśmiechnęłam się.
- Okey, więc zabieram to i powiem wam kiedy macie pojechać na ten konkurs. I jedziecie razem! Więc finał jest w piątek za trzy dni. - powiadomiła nas uśmiechnięta nauczycielka. - będziecie zwolnieni z lekcji.
- Dobrze. - odpowiedzieliśmy razem.
- Jesteście już wolni. Do zobaczenia w piątek pod Domem Kultury. - uśmiechnęła się.
- Do widzenia. - powiedzieliśmy oboje i wyszliśmy.
- Chcesz może abym po Ciebie przyjechał czy sama przyjdziesz? - spytał.
- A coś się stał tak miły nagle co? - spytałam.
- Bo w trakcie lekcji przemyślałem to i miałaś rację. - odpowiedział lekko zmieszany.
- Bądź po mnie pół godziny wcześniej. Pod tym adresem. - wyciągnęłam kartkę i zapisałam adres.
- Dobrze. Cześć. - odpowiedział.
- Pa. - pożegnałam się i wyszłam ze szkoły.
Czy to możliwe, aby Zayn Malik gwiazd unia show biznesu się zmienił? No okaże się. Teraz pozostaje czekać jak to się potoczy dalej.
* Piątek *
Obudził mnie budzik o 7. Wstałam zabrałam wcześniej przygotowane ciuchy i poszłam do łazienki. Zrobiłam te wszystkie poranne czynności i ubrałam się w białą koszulę i czarne spodnie do tego czarne vansy. Nigdy ale to nigdy nie założę szpilek. Chyba musiało by mnie coś pierdolnąć. W takim stroju zeszłam do kuchni na śniadanie, które przygotowała mi mama. Tosty. Ooo wiedziała jak mnie zadowolić z rana. Po śniadaniu zostało mi jakieś 45 minut, więc włączyłam laptopa i weszłam na facebooka i twittera. W sumie na jednym i drugim nie było by nic ciekawego gdyby Zayn czegoś nie twettnął. A mianowicie: " Chciałbym powiedzieć jej co na prawdę do niej czuję a nie to ukrywać. ;/ xx". Może to chodzi o mnie? Chociaż szczerze w to wątpię. Przecież jestem dla niego konkurencją. Nim się obejrzałam ktoś zapukał do drzwi. Był to Malik. Ubrany w czarne nisko opuszczone spodnie, biała koszula i do tego skóra. Tak samo jak ja zdecydował się na vansy. Chociaż trochę dziwny widok Zayn'a w vansach, ale pewnie jesteście w stanie sobie to wyobrazić. No nic. Zabrałam torebkę do której schowałam telefon, zakluczyłam drzwi i ruszyliśmy.
- Em Zayn? - spytałam
- Tak? - powiedział nie odrywając wzroku od drogi.
- Głupio mi trochę pytać, ale do kogo był skierowany dzisiejszy tweet. ?
- Czemu głupio pytać? Do dziewczyny. - uśmiechnął się.
- No głupio z tego względu, że jak Ci to wszystko wygarnęłam to nagle taki miły i w ogóle. Ale żeby nie było, że źle, bo właśnie fajnie, że taki jesteś.
- Taki czyli jaki?
- Taki prawdziwy ty. Nie taki jakim każe być Ci menadżer. - uśmiechnęłam się.
- Dojechaliśmy.
Zayn zaparkował na parkingu i poszliśmy do pani Gomez gdzie na nas czekała.
- Dzień Dobry! - przywitaliśmy się z Zayn'em.
- Cześć. Słuchajcie jest sprawa. Musicie udawać parę. - powiedziała pani Gomez.
- Co? Ale dlaczego? - spytałam zdziwiona a Zayn'owi najwidoczniej to nie przeszkadzało.
- Bo tak. Koniec kropka. A teraz chodźmy, bo się spóźnimy. - odpowiedziała i ruszyliśmy za nią. Ale przed wejściem Zayn objął w pasie. Spojrzałam na niego zdziwiona a potem się już kapnęłam o co chodzi. Weszliśmy na salę i zajęliśmy przeznaczone dla nas miejsca.
- Chcesz wiedzieć o kim był ten tweet? - wyszeptał do ucha. Kiwnęłam głową na "tak" - o Tobie. - dokończył. - [T.I] podobasz mi się od kod Cię zobaczyłem a nie wiedziałem jak do Ciebie zagadać. Zrozumiem jeśli ty nie czujesz do mnie tego samego. - mówił i mówił a ja miałam tego dość.
- Oj zamknij się głupku!. - powiedziałam i pocałowaliśmy się.
- Czyli ty też. - spytał z iskierkami w oczach.
- Czyli ja też. - powiedziałam i obije się zaśmialiśmy.
* 2 lata później*
A jak to wszystko się zakończyło? No szczęśliwie. Z Zaynem jestem od czasu tego ''udawania'' na wystawie. Układa nam się bardzo dobrze. Jakieś dwa tygodnie może mniej powiedział światu, że ma dziewczynę. Chłopców poznałam jeszcze wcześniej. Ale co mnie najbardziej zdziwiło, że skakali z radości jak małe dzieci dostały cukierka kiedy przyprowadził mnie Zayn do nich i powiedział, że jesteśmy razem. Ale najbardziej nas zadziwiło to, że obeszło się bez hejtów. Nie żeby coś, ale dziwnie. A wracając jeszcze do konkursu. Nasza praca była najlepsza i wygraliśmy jakąś wycieczkę do Las Vegas chyba nawet nie wiem, bo wspólnie podjęliśmy decyzję, że oddamy tą wycieczkę dla osób z domu dziecka. No i jak widać wszystko zakończyło się szczęśliwie. Oby było tak dalej. A zapomniałabym za jakieś 3-4 miesiące możemy spodziewać się malutkiego albo malutkiej Malik.

Imagin dedykowany dla Mańki ♥
I mamy kolejny. 
Szkoda tylko, że tak mało komentujecie.
Zawsze na luzie było 4 komy. 
A teraz ledwo dwa. ;c 
Rozumiem są wakacje, ale chociaż napisać:
" Super"
Dobra bo wyjdzie, że czegoś od was wymagam.
Do następnego imagina.
Love You All.
~Czubek. 

4 komentarze:

  1. Cudowny imagin *.* <3
    @KKISS_YOU_1D :*

    OdpowiedzUsuń
  2. aww *-* właśnie o to mi chodziło ! xx świetny imagin ;3 juz nie mogę doczekać się nexta c; ily, Mańka <3

    OdpowiedzUsuń