poniedziałek, 12 sierpnia 2013

#20 Harry.

Zapowiada się długa bezsenna noc. A dlaczego? Bo cały czas myślisz o chłopaku, który przypadkowo na Ciebie wpadł. Jego piękne zielone oczy idealnie komponowały się z jego loczkami. W sumie z skądś Go kojarzyłaś, ale nie wiedziałaś dokładnie skąd. Mimo to nie wiadomo kiedy zasnęłaś.
*Następnego dnia*
Wstałaś wcześniej niż się spodziewałaś. Miałaś przeczucie, że to będzie najlepszy dzień w twoim życiu. Wyciągnęłaś z szafy szare spodnie dresowe, szary luźny sweter i do tego czarne wysokie Converse. Zeszłaś na dół na śniadanie i coś kazało Ci przejść się do parku. W sumie nic Ci nie zaszkodziło iść. Zabrałaś iPhona i słuchawki po czym zakluczyłaś drzwi i wyszłaś. Szłaś wolnym krokiem słuchając swoich ulubionych kawałków. Weszłaś do parku i usiadłaś na pobliskiej ławce.Wsłuchując się dokładnie w słowa piosenki nie zauważyłaś, że ktoś się do Ciebie dosiadł do póki Cię przypadkiem nie szturchnął. Momentalnie wyjęłaś słuchawki z uszu i spojrzałaś pytającym wzrokiem na chłopaka.
- Przepraszam to było przypadkiem, ale czy my czasem się gdzieś nie minęliśmy, albo coś? - zapytał
- Em wpadłeś na mnie gdy wczoraj wychodziłam z kawiarni. - uśmiechnęłaś się.
- A no tak. Strasznie Cię przepraszam uwierz to nie było celowo.
- Nic się przecież nie stało.  - uśmiechnęłaś się pogodnie.
- Emm to chyba dobrze. A może dałabyś się zaprosić na shake ? - poruszył zabawnie brwiami.
- Okey, ale pod jednym warunkiem. - spojrzał na mnie pytająco - Może powiedziałbyś mi tak swoje imię?
- Aaa gdzie moje maniery. Miło mi, Harry Styles. - uśmiechnął się ukazując swoje dołeczki i podając dłoń.
- Miło mi Harry jestem,  [T.I] - odpowiedziałam ściskając podaną mi dłoń.
- To więc [T.I[ dasz się namówić na shake przeprosinowego w zamian za to, że padłem na Ciebie.
- No nie wiem, nie wiem.
- Oj nie daj się prosić. - uśmiechnął się.
- Dobra chodź. - zaśmiałam się.
Całą drogę do MilkShakeCity pokonaliśmy w bardzo dobrych humorach. Opowiadaliśmy o sobie nawzajem. Ale byłam przekonana w 99% że coś przed mną ukrywał. Może nie znam Go bardzo dobrze, ale skądś kojarzę tę twarz.
- Emm Harry ? - przerwałam mu na chwilkę.
- Słucham. - popatrzył na mnie tymi swoimi zielonymi oczami.
- Czy ty jesteś sławny albo coś? - zaczęłam prosto z mostu. - By wydaje mi się, że skądś Cię znam, ale nie mogę przypomnieć skąd. - dokończyłam nie pewnie. Harry tylko westchnął.
- Tak jestem sławny. Znasz zespół One Direction? - ja tylko pokiwałam głową na 'tak' a on kontynuował. - No to ja jestem Harry Styles z One Direction. - skończył i odszedł wzrokiem.
- A no spoko. - odpowiedziałaś po czym się uśmiechnęłaś.
- I tylko tyle? - zapytał w szoku.
- No tak. A czego się spodziewałeś?
- Krzyków, pisków, proszenie o autograf, zdjęcie, mówienie jak się mnie kocha. - zaczął gestykulować rękami.
- Nie jestem nawiedzoną fanką.
- No właśnie zauważyłem, ale skądś mnie kojarzyłaś.
- Siostra ma plakaty w pokoju. - wytłumaczyłam.
- Może chciałaby autograf. - zapytał
- Haha. Możesz dać na pewno się ucieszy. - uśmiechnęłaś się.
Harry wyciągnął kawałek kartki i złożył na niej autograf. - Proszę.
- Dziękuję.
- Ja już muszę już niestety lecieć.- powiedział zasmucony - ale mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy. - uśmiechnął się.
- Ja też mam taką nadzieję Harry. - powiedziałam i odwzajemniłam uśmiech. Przytuliliśmy się i Harold wyszedł zostawiając na stoliku karteczkę. " ' Ale mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy'" i rząd cyferek. A jednak coś co podpowiadało żeby iść się przejść dobrze mówiło. Zapłaciłam rachunek i wyszłam. Wolnym krokiem kierowałam się do domu. Myślałam cały czas co się dziś wydarzyło.
Ciekawie czy fajnie by było być dziewczyną Harry'ego Stylesa bożyszczy nastolatek na całym świecie ~ pomyślałam. Nim się. obejrzałam znajdowałam się już pod domem. Weszłam zdjęłam buty i poszłam do pokoju siostry zostawić autograf na biurku i poszłam do swojego. Chwyciłam w ręce laptopa i weszłam na portale społecznościowe po kolei a tam następnie na ploteczki. A tam nagłówek: ''NOWA DZIEWCZYNA HARRY'EGO STYLESA? MAMY DOWOD! - serio? Dowody? Ciekawe jakie. Weszłam w czytaj więcej. Normalnie jak czytałam śmiech na sali. Większych kłamstw się nie dało? Skończyłam artykuł i zaczęłam czytać komentarze. A moją uwagę przyjął komentarz @Haroldmoimmężem. " Ona miałaby być jego dziewczyną? Przecież to widać, że dziwka. Nie rozumiem co Harry w niej widzi. Jak ją tylko spotka to zabiej. HARRY JEST MÓJ!'. Nie żeby coś, ale łzy od razu zaczęły napływać mi do oczu. Nie znają mnie dobrze a oceniają. Napisałam wiadomość do Harry'ego.: " Przepraszam, ale nie możemy się już spotkać... Pewnie już wszedłeś na portal plotkarski. Te komentarze , nie wytrzymam ich dłużej. ;c" Nie chciałam nic robić. Nie będę się ciąć, bo po co ? Chce żyć. Myślałam o tym wszystkim. No fakt faktem Harold mi się podobał, ale nie wytrzymałabym tych hejtów na moją osobę. Chwile potem Loczek przysłał mi odpowiedź. " Ej [T.I] nie poddawaj się tak szybko! Chcesz porozmawiać w 4 oczy? Powiedz gdzie mieszkasz już jadę.'' Odpisałaś szybko: '' Tak chcę porozmawiać. Break Street 15". Przeczytałaś tylko jeden komentarz a tak Cię zabolał. Mimo, że nie chciałaś przeczytałaś następny od @Love_Haroldzik " że ta dziwka jego dziewczyną? no chyba nie.'' Dlaczego uważają mnie za dziwkę? Następny @Directioner " hhahaha. Ona dziewczyną Harry'ego? No chyba nie. Każdy wie, że dziewczyną Haroldzika jest Directionerka a nie jakaś dziwka?" Czytałabym dalej, ale zadzwonił dzwonek. Poszłam odtworzyć i był to nie kto inny jak Harry. Od razu wtuliłam się w niego jak najmocniej i zaczęłam płakać. Styles zaczął mnie uspakajać.
- No mała już spokojnie. - powiedział i pocałował mnie w czułko.
- Ale ja tego nie wytrzymam. Poczułam dziś coś do Ciebie, ale nie dam rady z hejtami. - mówiłam dławiąc się łzami.
- Ja też coś do Ciebie poczułem, ale [T.I] - spojrzał Ci w oczy. - Nie możesz tak szybko się poddawać. Przejdziemy przez to razem. Jak sławny chłopak, który ma zwykłą dziewczynę, którą już wie, że kocha ponad życie. - dokończył. Stałaś tam zdezorientowana, bo nie wiedziałaś o co chodzi. Chłopak powoli zbliżał waszę twarzę i złączył usta w krótkim pocałunku.
- Może to dziwnie zabrzmi, ale kocham Cię.
- Ja Ciebie też kocham Harry.
- Czyli zostaniesz moją dziewczyną?
- Tak bez randki?
- Oj tam oj tam.
- Tak Harry. - powiedziałaś i pocałowaliście się jeszcze raz.
A jak to się zakończyło? Hejty leciały na moją osobę, ale olałam to no, bo czym się przejmować. Zazdroszczą i już. Teraz jestem z chłopakami w trasie koncertowej. I nie zgadniecie gdzie. Tak! W Polsce. Jesteśmy tutaj całe 3 miesiące i odwiedzimy każdą miejscowość. Więc śledźcie gdzie będziemy następnego dnia. A no i najważniejsze jako, że jestem przecież Polką uczę chłopaków naszego języka. Idzie im co raz to lepiej.

Heeej.
Miałam Go wstawić jak od razu wróciłam, ale nie 
dałam rady. Wiecie jednak 28 godz. jazdy potrafi zrobić swoje.
I jak jeszcze śpi się z tego 5-6 godzin. 
No ogólnie było do dupy. 
Najlepsze wakacje zamieniły się w najgorsze.
A jak imagin ?
Podoba Wam się?
Czekam na opinie.
~ Czubek 

2 komentarze:

  1. stęskniłam się za Twoimi imaginami ! ;3 oczywiście jak zwykle jestem zachwycona ! x czekam na kolejne :*

    OdpowiedzUsuń
  2. o fuck! *o*
    Olaa i ty nie umiesz pisać/ :3
    świetnie <3
    ~ Sygaa

    OdpowiedzUsuń