piątek, 21 czerwca 2013

#11 Niall



- Ale je nie chce poznać twojego głupiego zespoliku. – kłóciłam się z Josh’em.
- Tak jesteś pewna, że jest głupi?
- Tak.
- No to pożałujesz tego, że tak powiedziałaś. – i zaczął mnie łaskotać.
-haha dobra haha Josh haha przestań haha proszę haha.
- Cofniesz to, że jest głupi?
- No, ale człowieku nie słyszałam ich, więc musisz jakoś to udowodnić, że nie są głupi.
- Słuchasz One Direction?
- No oczywiście, że tak. – powiedziałam uśmiechnięta.
- A jak ma na imię ich perkusista?
- No Josh.
- No właśnie.
- No i co w związku z tym?
- Że ten perkusista nazywa się Josh Devine i ja też. Hm dziwny zbieg okoliczności. –zrobił minę Le myśliciel.
- No nie mówisz chyba serio? – byłam w szoku, że mam przyjaciele i nie wiedziałam, że jest w zespole, który kocham.
- Serio Ci mówię.
- Czemu mi nie powiedziałeś? – spytałam z wyrzutem
- A skąd mogłem wiedzieć, że się nie domyśliłaś?
- A no fakt.
- No dobra. To chcesz ich poznać czy nie?
- No jeszcze pytasz. Nie przegapię takiej okazji poznania moich idoli.
- Ubieraj i się jedziemy. – założyłam swoje granatowe Converse za kostkę i szarą bluzę, przy czym podwinęłam w niej rękawy. Zakluczyłam drzwi i wsiedliśmy do samochodu.  Po 20 minutach jazdy byliśmy na miejscu. Josh zgasił silnik i wysiedliśmy z samochodu. Niepewnie ruszyłam w stronę drzwi. Zresztą wy pewnie też byście tak ruszyli. No i stało się zadzwonił dzwonkiem. Dobrze, że nie wiedział, kto mi się podoba, bo wtedy to było by już po mnie. Drzwi otworzył nam Liam.
- Cześć stary.
- Cześć. – przywitali się. – To jest moja przyjaciółka [t.i.]
- Miło Cię poznać [t.i.]
- Ciebie też Liam. – powiedziałam i uśmiechnęłam się.
- Oł Fanka?
- Directioner.- Liam tylko się uśmiechnął i zaprosił nam gestem dłoni do środka. Weszliśmy a ja udałam się za przyjacielem do salonu. Louis z Zayn’em grali na PSP w FIFĘ, Harry robił coś na laptopie a Niall jadł. Zresztą co się dziwić.
- Ekhem. – odchrząknął Liam. Chłopcy dalej kontynuowali swoje czynności jedynie Blondyn się odwrócił.
- Jaka kultura. – powiedziałam, na co Josh się zaśmiał a razem z nim Daddy.
- Hej. Jestem Niall. – wstał i podszedł do nas.
- [t.i.] Miło mi. – uśmiechnęłam się co odwzajemnił.
- Może chcesz zobaczyć dom, bo raczej chłopaki jeszcze nie wiedzą, że przyszedł ktoś. – zaproponował Nialler.
- Jeśli to nie kłopot to chętnie.
- No chyba żartujesz. Chodź. –poszłam posłusznie za nim. – Więc kogo chcesz najpierw zobaczyć pokój?
- Hmm nie wiem, ale na pewno twój na samym końcu. – powiedziałam
- Okey. – powiedział smutno. – Więc  pierwszy pokój należy do Harry’ego.
- Ej no, ale nie smutaj powiedziałam to w dobrym słowa znaczeniu.
- Dobrze. – powiedział wymuszając lekko uśmiech. – Następny pokój należy do Louisa. – kontynuował. – Ten jest Zayn’a a po drugiej stronie jest łazienka dla gości, bo każdy z nas ma swoją. Kuchnia i salon na dole.
- Tak salon widziałam, a kuchni nie, ale to zobaczę kiedyś przy okazji.
- Jak tam chcesz. No i ostatni pokój należy do Liam’a. Są także dwa pokoje gościnne a w sumie to nawet jeden, bo Josh przywłaszczył sobie jeden. – powiedział z rozbawieniem.
- Ale chwilunia moment. Powiedziałeś, że ostatni, ale ja umiem liczyć. Został jeszcze jeden.
- No wiem. Dlatego zapraszam do tego na sam końcu korytarza. – zaczęliście iść w stronę pokoju.
- Zostaniemy tu trochę?- sytałaś
- Jeśli tylko chcesz to okey. Siadaj na łóżku.- wykonałaś polecenie Blondyna a on zaraz się do Ciebie dosiadł. – Więc może opowiesz mi coś o sobie?
- A co chcesz o mnie wiedzieć?
- Hmm może to, który z nas Ci się podoba.
- Yyy… -zaczęłaś się jąkać. – No nie mogę Ci powiedzieć.
- Aha, rozumiem. Nie chcesz mnie zranić, prawda?
- Nie Niall to nie tak! Chodzi mi o … - tutaj urwałam. – o Ciebie. – dokończyłam ciszej i spuściłam głowę. Czułam na sobie wzrok Horana. Chyba nie mógł w to uwierzyć. A jednak cuda się zdarzają.
- [t.i] popatrz na mnie. – ja natomiast pokręciłam przecząco głową. Natomiast Niall podniósł twój podbródek do góry spojrzał Ci w oczy i czule pocałował. Nie wierzyłaś, że to się dzieję naprawdę. Odsunęliście się od siebie i obdarzyliście się uśmiechami. Gadaliście ze sobą bardzo długo. W ogóle nie czułaś, że to tak szybko mija. Ale o 23 musiałaś już wracać. Wymieniłaś się z Niall’em numerami telefonów zeszłaś pożegnałaś  się z Liam’em i Josh’em, bo reszta nadal robiła to co robiła. Po drodze cały czas sms z Horanem. W trakcie rozmowy dowiedziałaś się o nich sporu rzecz o których nawet nie miałaś pojęcia. I tak zaczęła się wasza znajomość od oprowadzania po domu do spotykania się codziennie. 

Dla @Weronika1845 mam nadzieję, że się podoba :)

Jeśli chcesz być informowany o nowych imaginach napisz w komentarzu i podaj nazwę TT :)

6 komentarzy: