piątek, 10 maja 2013

#2 Niall :)



Siedziałaś wieczorem na łóżku i uczyłaś się. W pewnym momencie przyszedł do Ciebie sms: „ Spotkamy się teraz? Niall xx” no tak napisał do mnie i od razu uśmiech na buźce się pojawił. Wystukałaś wiadomość: „ Przepraszam, ale nie mogę się dziś spotkać. ;c xoxo” Odłożyłam iPhona i powtarzałam materiał dalej. Ten sprawdzian był dla mnie ważny, bo od niego zależała ocena końcowa. Z rozmyśleń wyrwał mnie dźwięk sms: „ Ale jak to? No proszę, mała. Xx”  no kurde muszę mu odmówić: „ Niall naprawdę nie mogę. Mam jutro ważny sprawdzian, od którego zależy ocena końcowa. ;c Jutro się spotkamy, obiecuję. ;* xoxo” Nie lubię mu odmawiać a tym bardziej jak nie widziałam Go cały tydzień. Horan nic już mi nie odpisał do 23. Poszłam się wykąpać przebrałam w pidżamę i położyłam spać. O godzinie 4 rano dostałam sms. Wkurzona przetarłam oczy i zaczęłam czytać: „ [t.i.] okazało się, że dziś wyjeżdżam w mini trasę koncertową na 2 tygodnie. Przykro mi, ale nie możemy się dziś spotkać. Właśnie jestem na odprawie. Kocham Cię, mała. Niall xx”. Łzy momentalnie stanęły mi w oczach. Czytałam to kilkakrotnie. Nie mogłam w to uwierzyć. Dlaczego mi nie powiedział? Wiedział wcześniej czy po prostu dowiedział się wczoraj. Wiedziałam, że już nie zasnę, więc otarłam łzy i poszłam się szykować do szkoły. Zrobiłam całą poranną toaletę i powtórzyłam sobie ostatecznie materiał. Po 7 zeszłam na śniadanie i wyszłam do szkoły. W drodze towarzyszyła mi muzyka, ale że było mi smutno to nie chciałam słuchać One Direction. Nie to, że ich nie chciałam słuchać. Nie chciałam słuchać jego głosu. Puściłam sobie Kamila Bednarka „ Chodź ucieknijmy z stąd”. W takich rytmach doszłam do szkoły. Zostawiłam nie potrzebne rzeczy w szafce i poszłam na pierwszą lekcję. Każda przerwa wyglądała tak samo. Szafka, książki i na następną lekcję. Pod koniec ostatniej lekcji dostałam sms. Nie patrzyłam, od kogo tylko od razu zaczęłam czytać treść: „Wyjrzyj przez okno, Niall xx”. Czego on od mnie chce przecież jest w tej zasranej trasie koncertowej. No, ale wyjrzeć nie zaszkodzi. To co tam zobaczyłam… Byłam w szoku. Niall stał tam z wielką kartką z napisem: „ Kocham Cię i nigdy nie przestanę. Wczoraj była nasza rocznica. Pół roku razem ;*”. O kurwa zapomniałam przez ten głupi test. Potne się mydłem. Zapomniałam o takiej ważnej rzeczy w naszym życiu. Zadzwonił dzwonek. Zabrałam książki i wyszłam z sali. Bałam się wyjść. Cholernie się bałam wyjść. Matko już kompletnie poprzewracało mi się w głowie żeby bać się wyjść ze szkoły. No nic wolnym krokiem poszłam do szafki zabrałam potrzebne rzeczy z niej i zmierzałam po woli do wyjścia. Bałam się cholernie się bałam. Tak, tak powtarzam się no, ale co ja poradzę. No, ale cóż do odważnych świat należy. Otworzyłam drzwi frontowe szkoły i wyszłam. Tak jak myślałam przed szkołą stał Niall. Serce biło mi jak oszalałe. Nigdy, ale to nigdy nie bałam się jak teraz. Niall podszedł do mnie pierwszy.
- Wszystkiego najlepszego z okazji naszej wczorajszej rocznicy. – powiedział, po czym podał małe pudełeczko i pocałował w policzek.
- Dziękuję, ale ja Niall – zacięłam się. Bałam się trochę jego reakcji. – zapomniałam. – dokończyłam i opuściłam głowę w dół. Horan nie czekając chwycił mój podbródek i powiedział  - [t.i.] wiem, że zapomniałaś. Nic się nie stało serio. Ale w tą trasę wyjeżdżam, ale dopiero za 2 dni. Chciałem po prostu spędzić miło czas, bo Cię kocham. – dokończył i pocałował mnie w usta, co odwzajemniłam. Otworzyłam pudełeczko, które dostałam od mojego chłopaka. Było tu serduszko a w nim wygrawerowany napis: „ [t.i] & Niall 4ever”. Nie wiedziałam co powiedzieć byłam w pozytywnym szoku. Wyjął mi z pudełeczka i założył. Byłam pewna, że będziemy razem do końca życia i trasy koncertowe nam nie przeszkodzą. Kiedy pomyślałam o trasie uśmiech od razu zszedł mi z twarzy. Nie uszło to uwadze Niall’a.
- Ej skarbie coś nie tak?
-Trasa. Nie wytrzymam bez Ciebie. – powiedziałam łamiącym się głosem.
-[t.i.] damy radę ja wylatuję dopiero za 2 dni w poniedziałek. Mamy cały weekend dla siebie. – powiedział całując mnie w nosek. A no racja dziś piątek.
- Masz jakieś plany?
- Tak. Chodź. – powiedział, po czym poszliśmy w stronę plaży. Domyślam się, że przygotował jakąś kolację i się nie myliłam. Ten wieczór spędziliśmy bardzo miło. Potem zabrał mnie do domku na plaży, który wynajął gdzie spędziliśmy dni aż do wyjazdu Niall’a. Teraz byłam pewna, że dam radę. Pożegnanie było trudne, ale jakoś daliśmy radę. Pożegnaliśmy się czułym pocałunkiem, który przerwali chłopcy, bo musieli iść na odprawę. Pomachaliśmy sobie na koniec i czekałam jak samolot odleci. W Polsce chłopcy mieli 7 koncertów w 7 miejscowościach.  Niall dzwonił do mnie codziennie na skype i mówił jakich mają cudownych fanów. Ale co się dziwić niektóre Polish Directioner spełnią swoje marzenie. 



Za tak miłe komentarze dostajecie jeszcze jeden. 
I pod tym postem zbieram zamówienia. :)

7 komentarzy:

  1. Świetny imagin, z Niallem *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. 3 Razy tak ! Dawaj kolejny <3o

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham ! Świetnie piszesz

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrób z Liamem i Zaynem ! Błagam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, ale dal kogo. Podaj chociaż nick z TT czy coś.

      Usuń
  5. Wspaniały jest ten imagin SIOSTRO! ;**
    A napiszesz jakiś dla mnie? :D <33

    OdpowiedzUsuń
  6. Superowy hehe poczekam w kolejce na następnego Nialla hehe
    "Potne się mydłem" hehe <3 spodobało mi się to ;D

    OdpowiedzUsuń